2009-04-17
No to jedziemy...
Większość motocyklowych serii ruszyła już na dobre, nawet wyścigi Grand Prix. Ogólnie rzecz całą ujmując cieszyć się tylko należy - lecz gdybym miał odpowiedzieć na pytanie: jak mi się podoba ten początek sezonu, nie była by to jednoznaczna odpowiedź.
Jeśli chodzi o SUPERBIKE jesteśmy już po trzeciej rundzie. Tak jak można się było spodziewać jest ciekawie. Są niespodzianki, takie jak Ben Spies, są też rozczarowania takie jak Shakey Byrne (Mistrz BSB), czy Jonatan Rea. Interesująco też wyglądają wielkie przedsezonowe niewiadome, czyli nowe zespoły z wielkimi nazwiskami. Myślę tu o BMW i APRILII. Fajnie też prezentuje się nowy system kwalifikacji. Wymaga on od zawodników i zespołów zupełnie innego podejścia, innej taktyki i mocnych nerwów. Przy okazji całkiem sympatycznie ogląda się takie kwalifikacje na żywo, pod warunkiem, ze widzi się "telebim" z tabelą czasów poszczególnych zawodników (niestety zabrakło go na torze w Walencji). W zestawie Superbike mamy również Mistrzostwa Europy Superstock 600 i naszego Andrzeja Chmielewskiego. Trzeba przyznać, że trochę powalczył nasz "Andrew" w Walencji, ale też zauważyć należy, że wrócił on dokładnie w to samo miejsce, w którym był dwa lata temu. Potwierdziło się to, co wiadomo już od dawna, że starty w Mistrzostwach Polski i nawet zdobycie dwukrotne tytułu w naszym kraju wpływa nijak na podwyższenie umiejętności zawodnika. Dobitnie potwierdziła to runda w Walencji. Szkoda tych dwóch lat. Z drugiej jednak strony, gdyby Andrzej miał jednak nie dogonić europejskiej czołówki, to chociaż zostaną mu na półce w garażu dwa puchary z MP.
Kolejna seria, która rozpoczęła sezon to brytyjskie Superbike. Warto na nią zwracać uwagę, bo z niej to właśnie wywodzi się cała masa czołowych zawodników świata. Niesamowite, ciasne tory, specyficzna atmosfera i ogromna konkurencja. W tym sezonie pojawił się w BSB Sylvain Guintoli, przybysz z MOTO GP. Rozpoczął rewelacyjnie, bo od zwycięstwa i drugiego miejsca. Zawody odbywały się jednak na Brands Hatch, czyli torze zbliżonym standardem do Moto GP. Ciekaw jestem, co będzie się działo i jak sobie poradzi Guintoli na torach typowych dla BSB.
W wyścigach terenowych zgodnie z oczekiwaniami. Trochę mnie tylko martwi lekki falstart Mistrza Świata w motocrossie MX1 Davida Philipaertsa. Cieszy natomiast niesamowita i bardzo wyrównana rywalizacja w kategorii MX2. W sezonie bezkrólewia pokazało się kilku bardzo ciekawych zawodników.
Na koniec zostawiłem sobie wyścigi Moto GP. Fatalnie, jako widowisko wypadła pierwsza runda w Katarze. Wyścig 125 przerwany i zakończony po czterech okrążeniach, skrócony wyścig klasy 250 i wreszcie wyścig Moto Gp przełożony na poniedziałek. Przy tym wszystkim niekończące się "namawianki" organizatorów, którzy nie bardzo wiedzieli, co robić. Wygląda na to, że noc i deszcz jednocześnie to zbyt wiele jak na pomysłowość DORNY. Rozumiem względy bezpieczeństwa, rozumiem, że światło odbite od mokrego asfaltu kompletnie oślepiało zawodników, ale moje pytanie brzmi: po co komu taki nocny wyścig w Katarze?Jeśli chodziło o niepowtarzalną atmosferę ścigania się w nocy, to dlaczego właśnie w Katarze, gdzie trybuny świecą pustkami, więc i z tej atmosfery niewiele zostaje. A może nocny wyścig to tylko ukłon pod adresem zawodników, niech oni a nie kibice mają radochę ? Też chyba nie, bowiem oni sami niekoniecznie byli zachwyceni tym pomysłem. Chodziło o refleksy, cienie na asfalcie i temperaturę opon. Więc, o co chodzi? Prawdę mówiąc jest mi dokładnie wszystko jedno, czy wyścig odbywa się przy sztucznym czy dziennym świetle. Chodzi mi tylko o to żeby było to interesujące widowisko a nie nudne ślęczenie przed telewizorem w oczekiwaniu na jakąkolwiek decyzję organizatorów.
Dodam tylko, że gdyby cała sprawa rozgrywała się w dzień, to jeśli tor jest zbudowany właściwie ( myślę tu o odprowadzeniu wody) to nawet przy ulewnym deszczu wszystkie wyścigi odbyłyby się. Pewne jest to, że już w Motegi organizatorom ubędzie jeden przeciwnik, czarna noc. W związku z tym liczę na to, że 26-go kwietnia nie ogarnie mnie czarna rozpacz.
POZDRO SS
08:00 Opublikowany w: Na bieżąco | Permalink | Komentarze (1) | Wyślij info przez e-mail | Tags: motogp, superbike, bsb, motocross, motocykle, widomski, szymczak, eurosport
Komentarze
Niestety motokros bez Evertsa to już nie to samo. Brakuje tego kunsztu i mistrzostwa, ale i tak MX RZĄDZI !!!!!
Opublikowany przez: MaestroMX | 2009-04-18
Wyślij komentarz