Eurosport.plBlogsWiS a WiS, czyli… SiWy dym

2009-05-14

Ludzie z duszą... Desmo

ducatismall.pngW przedostatni weekend maja na zamku w Golubiu-Dobrzyniu odbędzie się kolejny zlot Ducati organizowany przez klub DESMO MANIAX DOC POLAND. Spotkania DOC są wspaniałym przykładem, jak motocykle mogą stać się nie tylko życiową pasją, ale także początkiem długotrwałych przyjaźni.


Klub miłośników Ducati „Desmo Maniax DOC Poland” powstał w 2002 roku w Poznaniu. Początkowo był tylko klubem lokalnym, ale z upływem czasu stawał się coraz bardziej znany i rozpoznawalny w całym kraju.  Teraz, w jego szeregach znajdują się członkowie z całej Polski a także Kanady.

Jeden z klubowiczów powiedział kiedyś, że to miejsce dla „ludzi, którym pięknie Desmo w sercach klekocze”. Nie da się ukryć, że Desmo rzeczywiście klekocze – to przecież jedna z charakterystycznych dla Ducatów cech, często z przymrużeniem oka traktowana przez Samurajów na japońskich golarkach (w przeciwieństwie do włoskich kosiarek :) ).

Co o sobie mówią założyciele i członkowie klubu ? Jak wspominają początki ?

„Początki naszego „dukatowania” nie były najciekawsze ale nadrabialiśmy wszystko swoją przyjaźnią i wspólnym spędzaniem wolnego czasu. Kto pamięta - to doskonale wie, że jeszcze kilka lat temu było bardzo mało motocykli naszej marki, serwisy Ducati raczkowały, makabryczny był dostęp do części zamiennych i informacji technicznych. Teraz - nowi użytkownicy maja niemalże wszystko podane „na talerzu”- wieloletnia praktyka serwisów spowodowała, że jest już kilku naprawdę dobrych mechaników w kraju. Cieszę się niezmiernie - bo dwóch ze ścisłej czołówki tego rankingu mamy w Klubie- są Nimi: Maciej i Marcin z Poznania. Z rozrzewnieniem niemalże oglądam nasze stare fotografie, na których są spotkania pod poznańską ‘Stajnią’, na Malcie, są też „stunt’y” na Bednarach. Świetnie było podczas wspólnego pierwszego dalszego wyjazdu, kiedy w sześć „Dukatów” pojechaliśmy na MotoGP do Brna. Hmm?- nie zapomnę gdy jeżdżąc po wąskich uliczkach starówki włączaliśmy otwartymi wydechami alarmy w samochodach ;-]. Był z nami też wtedy jeszcze Przemek, przez przyjaciół zwany „Gadułą” z uwagi na Jego pogodne usposobienie...niestety nie ma Go już wśród nas- zginął na swoim Monsterze. Samochód wymusił pierwszeństwo [*]. Ktoś powie „standard na naszych drogach”... Były także inne wyjazdy i spotkania: po alpejskich serpentynach- niesamowita musi być jazda gdy jedzie się w słońcu po suchym asfalcie pomiędzy śniegowymi zaspami, kolejne „Brno”, wyjazd do Czech na zaproszenie zaprzyjaźnionego DOC, spotkanie z teamem Ducati Corse przed wyścigami na torze Sachsennring, World President Meeting, WDW i wiele, wiele innych. Dużo by tutaj opowiadać- zapraszam do naszych galerii, które będziemy systematycznie uzupełniać. Zapoczątkowaliśmy też tradycję corocznych desmomeetingów , na których zapoznało się wielu polskich Ducatistów. Przyjaźnie te utrzymujemy nadal, a wręcz mogę powiedzieć, że się one zacieśniają. „

I właśnie za tę wielką pasję podziwiamy chłopaków (i dziewczyny oczywiście też – nawet bardziej :) ) z klubu Desmo Maniax DOC Poland. Dlatego postanowiliśmy wesprzeć medialnie kolejny desmomeeting. Mamy nadzieję, że ta pasja będzie trwała latami. Mamy także nadzieję, że takich ludzi, kochających motocykle, będzie w Polsce coraz więcej. Może wtedy we wszystkich uda się zaszczepić świadomość faktu, że dwa koła nie są wcale gorsze od czterech.

Trzymajcie tak dalej.

PS. Zlot ma charakter zamknięty. W sprawie ewentualnego uczestnictwa należy skontaktować się z organizatorami: www.docpoland.com

WiS a WiS

Komentarze

Japońce też organizują swoje meetingi !!! Jak będziemy szykować następny, też się zgłosimy :)

Pozdrowienia dla Makaroniarzy ;)

Opublikowany przez: Hondziarz | 2009-05-15

Wyślij komentarz